piątek, 15 lipca 2016

Peleryna cz. 2

Hej, ostatnio skończyłam drugą część mojej pelerynki, a mianowicie tył. Ile razy zaczynałam go od początku, to chyba nie zliczę. :) Ale jak już wpadłam na właściwe tory, to dalej poszło gładko. Przy moim wzroście metr osiemdziesiąt peleryna sięga mi do kolan. Zmodyfikowałam trochę szablon - zrobiłam brzeg na prosto, bo inaczej peleryna miałaby ze dwa metry szerokości. :P Zaznaczyłam czerwoną linią przerywaną moją "modyfikację", żeby lepiej ją było widać. 




Tak prezentuje się cały tył.



A tutaj widać z bliska część koło szyi.

piątek, 24 czerwca 2016

Peleryna cz.1

Upały się zaczęły, a ja robię wełnianą pelerynę. Nie ma to jak wyczucie czasu (i temperatury). :P Ale cóż, akurat zdążę zrobić do jesieni i będzie jak ulał na jesienne przymrozki. :) Do tej pory zrobiłam kaptur i część tyłu (około 30 cm), ale dzisiaj chcę zaprezentować kaptur (który pewnie będę musiała zszyć jeszcze raz, żeby się lepiej układał), a resztę pokażę jak już skończę (przynajmniej jakiś konkretny kawałek). A teraz czas na prezentację kaptura. :)


Wzór (a raczej szablon) na pelerynę znalazłam TUTAJ. Po posklejaniu szablonu trochę go zmniejszyłam, bo kaptur wydawał mi się zbyt obszerny.


Moją pelerynę robię w ten sposób, że co jakiś czas przykładam moją robótkę do szablonu i sprawdzam czy kształt się zgadza. No i odpowiednio zmniejszam lub zwiększam ilość oczek. 
Tutaj Już gotowy kaptur

A tutaj widać jak kaptur prezentuje się na głowie. Jako modelkę wykorzystałam siebie :)


sobota, 11 czerwca 2016

Czerwone kryształy

Hej, dzisiaj chcę Wam pokazać komplet, który miałam zamówiony u jednej z Pań z zajęć rękodzielniczych w mojej miejscowości. Dostałam trzy kryształki (te na dole kolczyków i zawieszki) i miałam coś z nich wykombinować. Oto co z tego wyszło. :)






wtorek, 7 czerwca 2016

Zające

Hej, w ostatnim poście napisałam, że mam ostatnio dużo zamówień na zające, po czym zorientowałam się, że nie pokazywałam jeszcze ani jednego na blogu. :P
Do tej pory zrobiłam ich 13, a w kolejce do zrobienia czekają jeszcze dwa (ufff, jeszcze tylko dwa). :)
Nie mam zdjęć wszystkich zająców, ale wstawię te parę zdjęć, które zdążyłam cyknąć, zanim zające powędrowały w świat. :)


Dwa pierwsze zające powstały jako pierwsze, ostatni zając jest najnowszy, a reszta to kolejność przypadkowa. :) Zająców w spodniach było więcej, ale jakoś tak się złożyło, że mam zdjęcia tylko jednego.














Wzór na zająca nie jest mój, można go ściągnąć TUTAJ. Wzór jest w języku angielskim. :)





wtorek, 24 maja 2016

Mały update

Cześć, niedawno zorientowałam się, że nie napisałam nic od miesiąca. Jak człowiek jest zajęty, to nawet nie zauważa kiedy ten czas zleciał. :) Piszę, żeby dać znać, że nie porzuciłam bloga, po prostu ostatnio nie miałam czasu. Znalazłam w końcu pracę i jak wracam do domu, to nie mam po prostu siły i chęci do robienia czegokolwiek. Mam jeszcze zdjęcia rzeczy, które robiłam wcześniej, więc póki co mam jeszcze trochę do opublikowania. Zbliża się długi weekend więc będę miała trochę czasu, żeby przejrzeć stare zdjęcia.

Obecnie mam do zrobienia parę rzeczy i planów do zrobienia innych, więc nowe rzeczy też będą się pojawiać. Na razie mam zamówionych 5 zająców, świnkę Peppę, Olafa z Krainy Lodu i komplet biżuteryjny (kolczyki + wisiorek).
Z kolei jeśli chodzi o moje osobiste robótki, to mam w planach zrobienie sobie takiej pelerynki-narzutki jak na wklejonym zdjęciu. Zrobienie jej będzie pracochłonne, więc efekty szybko nie pojawią się na blogu (chyba, że będę pokazywać etapy pracy). :)


Picture of Long Hooded Cape Crochet Pattern:




Miało być krótko, a rozpisałam się jak zwykle. :) Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam, no i cóż,  teraz pozostaje mi tylko wstawiać nowe posty. No to do kolejnego napisania. :)

sobota, 16 kwietnia 2016

Wiosna w ogrodzie

Dzisiaj będzie wiosennie. :) Na dworze zrobiło się ciepło i słonecznie, kwiaty zakwitły, ptaki śpiewają, a ja robiąc zdjęcia naszyjnika z poprzedniego postu, postanowiłam tą wiosnę utrwalić na zdjęciach. Zapraszam do oglądania. :)















piątek, 15 kwietnia 2016

Motyl

Cześć, Kreatywny Kufer zorganizował wiosenne wyzwanie, pod tytułem Motyl, więc taki ma być również motyw przewodni wykonanej biżuterii. Ja postanowiłam zrobić naszyjnik wykonany metodą haftu koralikowego. Była to moja pierwsza próba wykonana tą techniką. Wiem, że mogłoby być lepiej, ale ja uważam, że jak na pierwszy raz to i tak jest nieźle. :) A co wy o tym sądzicie? 




Do wykonania użyłam ceramicznych kaboszonów i koralików Toho. Naszyjnik został zawieszony na rzemykach.