Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peleryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peleryna. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 października 2016

Moja nie-peleryna

Hej, w końcu sfotografowałam moją pelerynę, która nie została peleryną. ;) Pelerynę przerabiałam mnóstwo razy, a i tak nie wyglądała tak jakbym chciała. Dlatego zamiast peleryny wyszła kamizelka z kapturem. :)

Wzorowałam się na tym ponczo, źródło TUTAJ. Na stronie nie ma wzoru (a przynajmniej ja go nie znalazłam), ale można obejrzeć zdjęcia. Przy robieniu własnej wersji sugerowałam się zdjęciami i opisem. :)
Crochet one large rectangle for back and two narrower ones for front and sew shoulder seams, leaving sides open (or just create one piece), attach yarn and crochet a hoodie! Add funky buttons, even if you don't have buttonholes - just for fun ;-):


A tutaj już moja wersja:






wtorek, 16 sierpnia 2016

Peleryna, czyli totalna porażka

Hej, nie było mnie tu miesiąc za co bardzo przepraszam, ale nie miałam ostatnio weny do pisania, ani nie było specjalnie czego publikować, bo nic nowego nie robiłam. Starałam się za to skończyć moją pelerynę, ale niestety okazała się totalną porażką. :(

Pomimo wymierzenia, liczenia każdego oczka, peleryna okazała się za szeroka, za długa i źle się układa. ANI TROCHĘ nie wygląda tak jak to sobie wyobrażałam. Kiedy ją założyłam wyglądałam jakbym założyła na siebie śpiwór albo koc.

Ale nie zamierzam się poddać. Połowa peleryny jest już spruta i po wymierzeniu jej jeszcze raz postanowiłam zrobić ją od nowa. Dobrze chociaż, że kaptur jest dobry, to zaoszczędzi mi trochę pracy. :P

Jeśli ktoś chce pośmiać się z tego jak wyglądam w moim nieszczęsnym "dziele", to mam zdjęcie. :) Widać na nim, że nie przesadzam, że aż tak źle wyszło. Do tego zdjęcie też nie jest dobrej jakości - robione na szybko, po ciemku (bo już było późno), a na dodatek (co zobaczyłam dopiero po fakcie) moja mina też nadaje się do poprawy. :P



piątek, 15 lipca 2016

Peleryna cz. 2

Hej, ostatnio skończyłam drugą część mojej pelerynki, a mianowicie tył. Ile razy zaczynałam go od początku, to chyba nie zliczę. :) Ale jak już wpadłam na właściwe tory, to dalej poszło gładko. Przy moim wzroście metr osiemdziesiąt peleryna sięga mi do kolan. Zmodyfikowałam trochę szablon - zrobiłam brzeg na prosto, bo inaczej peleryna miałaby ze dwa metry szerokości. :P Zaznaczyłam czerwoną linią przerywaną moją "modyfikację", żeby lepiej ją było widać. 




Tak prezentuje się cały tył.



A tutaj widać z bliska część koło szyi.

piątek, 24 czerwca 2016

Peleryna cz.1

Upały się zaczęły, a ja robię wełnianą pelerynę. Nie ma to jak wyczucie czasu (i temperatury). :P Ale cóż, akurat zdążę zrobić do jesieni i będzie jak ulał na jesienne przymrozki. :) Do tej pory zrobiłam kaptur i część tyłu (około 30 cm), ale dzisiaj chcę zaprezentować kaptur (który pewnie będę musiała zszyć jeszcze raz, żeby się lepiej układał), a resztę pokażę jak już skończę (przynajmniej jakiś konkretny kawałek). A teraz czas na prezentację kaptura. :)


Wzór (a raczej szablon) na pelerynę znalazłam TUTAJ. Po posklejaniu szablonu trochę go zmniejszyłam, bo kaptur wydawał mi się zbyt obszerny.


Moją pelerynę robię w ten sposób, że co jakiś czas przykładam moją robótkę do szablonu i sprawdzam czy kształt się zgadza. No i odpowiednio zmniejszam lub zwiększam ilość oczek. 
Tutaj Już gotowy kaptur

A tutaj widać jak kaptur prezentuje się na głowie. Jako modelkę wykorzystałam siebie :)